Zaproszenia
Leave a comment

Love Prints

Są takie miejsca, do których chce się wracać. Są takie obrazy, które pragnie się przywoływać. Są tacy ludzie, których chce się o coś więcej zapytać. Taka myśl wytworzyła się w nas po natrafieniu na projekty Love Prints – polskiej pracowni zaproszeń ślubnych, która urzekła nas prostotą, subtelnością oraz niewymuszoną elegancją. Zapraszamy do poznania historii Love Prints i przeczytania w jakiej aurze tworzone są zaproszenia, bo sekretem nie jest tylko klimatyczna muzyka.

Moja przygoda z zaproszeniami ślubnymi zaczęła się od…

Myśl o własnej marce papeterii zrodziła się kilka lat temu, kiedy pracowałam w jednej z firm poligraficznych. Perspektywa własnego biznesu, swobodnej życiowej przestrzeni, gdzie mogę wdrażać jedyne i niepowtarzalne własne pomysły, dała mi siłę do działania. Po kilku miesiącach założyłam działalność i ot tak powstało Love Prints. Od początku wiedziałam, że chcę wprowadzić na rynek ślubny nową jakość. Tak, to był jeszcze czas, kiedy firm oferujących zaproszenia w klimacie innym niż brokatowo-kokardkowym było naprawdę mało. Stworzyłam serię zaproszeń rustykalnych, kiedy jeszcze ten trend był ekskluzywną nowością. Teraz już zdecydowanie od tego odchodzę. W tej chwili dbam o to, żeby zaproszenia były ponadczasowe, eleganckie ale przy tym wciąż proste i subtelne.

Podczas projektowania papeterii bardzo ważne jest dla mnie…

Ważny jest nastrój. Bez niego niewiele wyjdzie. Przy tworzeniu nowości nie ustalam sobie konkretnych celów, wzorów do namalowania. Dopiero w trakcie procesu wyłania się konkretny model. Siadam przy biurku, włączam klimatyczną muzykę i zanurzam się w świat akwarelowych malunków roślin, które często nie odzwierciedlają dokładnego wyglądu kwiatów, tego stricte botanicznego, oddają raczej, poprzez kolory i różnorodne pociągnięcia pędzla, ich klimat, pewną otoczkę. Można by rzec, że staram się ukazać duszę kwiatów, pewne odczucia związane z daną rośliną.

Najtrudniejsze w tej pracy jest …

Bardzo wysoka samokrytyka (uśmiech). Tak, to z pewnością jest najtrudniejsze w mojej pracy. Staram się czasem przymknąć oko na projekty, które w stu procentach mnie nie zadowalają, gdyż inaczej musiałabym co miesiąc usuwać w cień wszystkie wzory i tworzyć całość od nowa. Nie jest to zadanie łatwe, ale przekonuję się powoli do bycia mniej surową wobec siebie. To zdecydowanie pomaga i w pracy i tak na co dzień.

Wybierając zaproszenia należy mieć na uwadze…

Myślę, że nie ma na to złotej rady. Ważne, żeby zaproszenia, na które się zdecydujemy odpowiadały naszym potrzebom estetycznym, a czy to jest mieniące się złoto, brokat, czy subtelna i prosta forma, to już zależy od preferencji młodej pary. Każdemu podoba się co innego. Doradzić mogę w kwestii personalizacji zaproszeń. Jeśli mamy pewną, nie zanoszącą się na zmiany listę gości, warto wybrać zaproszenia już z nadrukowanymi danymi. Natomiast jeśli wiemy, że jest duże prawdopodobieństwo rotacji lepiej zdecydować się na opcję z pustym miejscem, bądź wykropkowaną linią, co daje nam większe pole do manewru, w razie nieprzewidzianych sytuacji.

W wolnych chwilach, kiedy nie projektuję zaproszeń…

Fotografuję, tańczę – w tej chwili całkowicie pochłonęło mnie tango agrentyńskie, podróżuję z ukochanym naszą leciwą już westafalią. Tworzenie, wymyślanie, kreowanie – to mój świat, więc co rusz pojawia się nowa pasja. W tej chwili oprócz papeterii Love Prints pracuję nad nową marką o wdzięcznej nazwie Muska, która będzie sercem moich wszelkich twórczych pomysłów, od oryginalnych notesów, kalendarzy, po własnoręcznie robioną srebrną biżuterię i ubrania w limitowanych kolekcjach z nadrukami moich malunków i kto wie czego jeszcze, życie pokaże. W listopadzie spełni się jedno z małych marzeń – otwieram pracownię na warszawskim Mokotowie, także najbliższy czas spędzę na szykowaniu przestrzeni do późniejszych kreatywnych działań, tak aby każdy odwiedzający poczuł klimat twórczy tego miejsca. Mam nadzieję, że do zobaczenia w najmniejszej pracowni świata!;)

Więcej zaproszeń na stronie : Love Prints

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *